Doświadczenie w handlu posiada za to żona pana Pamuły, która przez wiele lat była kierownikiem dużego, sieciowego sklepu. Pierwsze myśli o prowadzeniu własnego sklepu pojawiły się już dwa lata temu. Początkowo pomysł dotyczył własnego, nie zrzeszonego sklepu. „Zacząłem interesować się tym tematem i doszedłem do wniosku, że w pojedynkę nie damy rady. Zacząłem więc myśleć o franczyzie" - wspomina Waldemar Pamuła. Przeanalizował kilka ofert sieci franczyzowych i najbardziej interesująca wydała się oferta sieci Milea, której operatorem jest Detal Koncept.
Pierwsze rozmowy rozpoczęły się w lutym tego roku. Luty to również początek poszukiwań ciekawej lokalizacji. Waldemar Pamuła wraz z żoną mieszka w Warszawie. Początkowo właśnie stolica miała być lokalizacją nowej placówki pod szyldem Milea. „W sumie znalazłem dwie, jak mi się wydawało - dogodne lokalizacje. Jednak sieć poradziła, że nie są to miejsca, w których wypali biznes. Postanowiłem poszukać w okolicy Warszawy. I trochę w sumie przez przypadek trafiłem na osiedle nowych budynków w Legionowie" - opowiada Waldemar Pamuła. Lokalizacja została zaakceptowana, sklep mieści się w wynajmowanym lokalu użytkowym na parterze ładnego nowego budynku. Jego powierzchnia sprzedaży wynosi 150 mkw. Konkurencja? Waldemar Pamuła konkurencji się nie obawia. „W Legionowie jest dużo marketów, ale wszystkie oferują ten najtańszy asortyment. My stawiamy na produkty droższe, z wyższej półki, chcemy być sklepem skierowanym do trochę zamożniejszych klientów, których w najbliższej okolicy, czy w Legionowie, nie brakuje" - mówi Pamuła. Dodaje, że konkurencja nie jest czymś złym, ponieważ motywuje do działania, do rozwoju. Pierwszy dzień działalności sklepu przekroczył najśmielsze oczekiwania nowych franczyzobiorców.
„Spodziewałem się, że w dniu otwarcia będzie trochę osób. Ale nie spodziewałam się takiego tłumu. Sklep był pełen ludzi" - opowiada z entuzjazmem pan Waldemar. Z równym entuzjazmem wypowiada się o współpracy franczyzowej z operatorem sieci. „Od samego początku mamy olbrzymie wsparcie. Sieć pomaga nam dosłownie ze wszystkim i we wszystkim. Tylko dzięki temu wsparciu udało nam się tak szybko otworzyć sklep. Działamy na zasadzie twardej franczyzy, więc dość rygorystycznie musimy stosować się do standardów sieci. Ale nie odczuwamy tego, jako jakiś dyskomfort. Wręcz przeciwnie - sieć tak bardzo nam pomaga, tak bardzo wspiera, że czujemy się zadbani i wiemy, że w każdej chwili możemy liczyć na pomoc" - mówi Waldemar Pamuła.
Najbliższe plany? Przede wszystkim oczekiwanie na koncesję na sprzedaż alkoholu. Wyodrębnione stoisku już jest, na którym obecnie oferowane są... ciasteczka. Ale to już wkrótce powinno się zmienić. Waldemar Pamuła podkreśla, że konieczne jest poszerzenie asortymentu, dostosowując tym samym ofertę sklepu do lokalnych potrzeb. „Całe dni jestem w sklepie, pytam klientów, czego im brakuje w ofercie i skrupulatnie to zapisuję" - przyznaje pan Pamuła. Ale nie zapominajmy, że to dopiero początki działalności nowego sklepu Milea.
Maja Święcka
tagi: Milea ,
Sieci handlowe ograniczają tempo promocji w gazetkachW pierwszym kwartale 2026 roku liczba akcji rabatowych w...
Dostępność i jakość decydują o sprzedaży mięsa i wędlinZmieniające się nawyki zakupowe sprawiają, że konsumenci...
Żabka zwiększyła sprzedaż mimo trudnego początku rokuGrupa Żabka zakończyła I kwartał 2026 roku z dwucyfrowym...
Fundacja Polska Bezgotówkowa wspiera przedsiębiorców z branży e-commercePolski e-commerce nadal rośnie, ale tempo rozwoju rynku po...
Badanie Ipsos: Polacy popierają elastyczną pracę platformowąNowe badanie Ipsos pokazuje, że Polacy wyraźnie popierają...
Rolnicy coraz chętniej inwestują w biogazownie rolniczeCoraz więcej rolników dostrzega potencjał biogazowni...
Równość na papierze, nierówność w praktyce? Kobiety wciąż napotykają bariery na rynku pracyChoć kobiety w Polsce i Unii Europejskiej są coraz lepiej...
Polska przestaje być krajem pierwszego wyboru dla pracowników zagranicznychWinne są czasochłonne procedury...